Nie wiem dlaczego postanowiłam napisać posta o takiej tematyce. Czasem w mojej głowie poza poezją rodzi się chęć wyrzucenia z siebie pewnych emocji.Prostym, potocznym językiem bez zbędnych metafor i udziwnień stylistycznych. W swoich wierszach oddaję coś więcej niż duszę zawieram w nich cząstkę umysłu. Akceptacja to jednak temat wymagający innego rodzaju przemyśleń. Tu muszę zrobić pewnego rodzaju rachunek sumienia rozliczyć się z sobą, przejrzeć niczym w książce lata jako strony. Nie biorę pod uwagę młodszych lat wtedy wiadomo nie posiadałam pewnych cech jakie mam dzisiaj i z, których jestem dumna. Będąc niegdyś bardzo aktywną fizycznie osobą czułam się znacznie pewniej. Dziś też dbam o kondycje ale mam na to mniej czasu. Jak każda kobieta w swoim ciele pewne części ciała akceptuje mniej. Jestem otwarta, pewna siebie te cechy są z pewnością moją mocną stroną. Bo te wewnętrzne też składają się na pojęcie akceptacji. Fizyczna powłoka jest nieco bardziej skomplikowana. Zawsze chciałam być wyższa to mnie szczególnie męczy:) Podoba mi się moja twarz, oczy, włosy gęste, biust, pupa. Nie trawię cellulitu, krótkich nóg. Znam wady i zalety dlatego mogę powiedzieć, że akceptuję siebie.Podziwiam ludzi, którzy potrafią podkreślać umiejętnie swoje zalety wyglądu, lecz pamiętają przy tym, żeby nie popaść w przesadę. Akceptacja siebie to raczej stan umysłu i tam też często tkwi problem. Wiadomo zdarzają się ewenementy, które nie przejmują się niczym jednak wtedy padają ofiarą nieprzychylnego społeczeństwa. Myślę, że stoję gdzieś pośrodku. Nie zabijam innych napisem na czole patrzcie jaka jestem cudowna mam wspaniałe ciało i charakter. Poprostu w charakterze no cóż jest trudny, lecz staram się by inni czuli się przy mnie dobrze. Wygląd hmmm nigdy nie będzie do końca tak jakbyśmy chciały...
Choć kocham sukienki i to one głównie wypełniają moją garderobę to uważam, że w koszuli kobieta też może wyglądać bardzo szykownie oraz z klasą a co najwazniejsze to niezwykle uniwersalna rzecz. Jeans już dziesiątki lat rządzi pojawia się nie tylko w postaci spodni, których niegdyś na dzikim zachodzie używali kowboje ze względu na wytrzymałość tego materiału to już historia. Dziś nikogo nie dziwi torebka, płaszcz wykonana z tego materiału. Jednak od jednej z moich czytelniczek otrzymałam prośbę znaleźć tanią a fajną koszulę jeansową.Moje poszukiwania trwały miesiąc. Zawsze będąc gdzieś na zakupach szukałam szperałam i jest. Oczywiście zakupiłam ją w dyskoncie odzieżowym.Cena 9.99 zł SNC. Jest wykonana z przewiewnego przyjemnego materiału. Posiada ciekawe wzorki, ktore napewno urozmaicają jej wygląd. Ja do zdjęcia założyłam ją z szortami z secendhendu. Jestem otwarta na Wasze prośby mam nadzieje, że tą spełniłam w 100%.

Komentarze
Prześlij komentarz